Umrzeć to nie sztuka,
natomiast sztuką jest żyć,
prawdziwym arcydziełem żyć
i nie zejść na psy.
Spec
Bo przyszłość zależy od Ciebie
Moje życie, praca - to wszytsko spisane w systemie dziesiątkowym dla wszytskich, którzy przejawiają ochotę na czytanie tego. Życie to kobieta i zarabianie kasy przez komputer + nasz cudowny domek.
Obciążenia
Zawsze w moim życiu od czasu kiedy bawię się w internecie i poznałem faceta o pseudzie Arrival bo w sumie od niego zacząłem się az tak bardzo wgłębiać tajniki sieci był problem obciążenia serwera :). Tak… Zawsze jak coś zaczynało mi się dobrze układać po pewnym czasie dostawałem maile od firm hostingowych że obciążam serwer. Pamiętam nawet takie przypadki ze na hostingu superhost.pl wysłali mi powiadomienia ze zablokują mi konto z powodu dużego obciążenia przez plik dodaj_kat.php (plik z słynnego i już pewnie nie uzywanego przez nikogo QlWeba). Plik miał za zadania dodawać kategorie i im tak przeszkadzał że weszli na moją wykupiona usługę i zmienili jego nazwe, aby wywoływał błąd 404. Oczywiście za usługę po ukończeniu ważności podziękowałem. Następna w mojej historii większy hosting to byl resseler na tani-hosting.net i powiem szczerze że firma może bez kontaków (adres, telefon) na stronie (wtedy) to usługę przez pierwsze pół roku miałem bezawaryjną. Żadnych problemów, zero pisania maili (no chyba że chciałem aby włączyli Wild-a). Ale jednak co dobre szybko się kończy - przenieśli jak dobrze pamiętam na inne maszyny i wtedy całyczas problemy z sql. Jednak musiałem podziękować. Po drodze na testach byłem na home.pl (dostałem podkładkę pod mysz - żona używa do dziś), kei.pl - ale dla nich moje strony też były obciążające :) Tak więc po długich namysłach i konsultacjach, a także po “namowie” przez Arriego (wielkie dzięki) zakupiłem serwer :) własny, bez nikogo, własne dns, własny load :) i jak myślicie… nie napisze że kazali mi się wynosić :) bo po co… przeciez to moje i chodzi zajebiście… Wszystko bez większych problemów. Oczywiście zdarzają się czasem zwisy sql, ale to przy bardzo wielkim ruchu…
Jaki z tego morał - w polsce nie ma żadnej firmy hostingowej, która by spełniła moje oczekiwania… są jak dla mnie nic nie warte, musiałem się przenieść na dedyka w niemieckim datacenter.
Twój komentarz
Może kiedyś coś tutaj napiszę, narazie jest pustka bo ja jestem pusty...